Odzyskiwanie danych po TRIM z dysku SSD – kiedyś niemożliwe, dziś realne dzięki PC-3000
Zgłosił się do mnie klient, który przechowywał na dysku SSD „kopie zapasowe” materiałów z sesji zdjęciowych.
Podczas porządków na dysku, razem ze starymi plikami usunął przez pomyłkę folder, którego nie powinien ruszać.
Wraz z niepotrzebnymi materiałami w powietrze poszła również kopia ostatniej, bardzo ważnej sesji.
Jak łatwo się domyślić – emocje były duże.
Klient próbował samodzielnie odzyskać dane, korzystając z popularnych programów dostępnych w internecie.

Fałszywa nadzieja – czyli co potrafią ogólnie dostępne programy, płatne i darmowe.
Na początku wyglądało to obiecująco.
Program pokazał znajome foldery, nazwy plików i strukturę katalogów.
W darmowej wersji nie można było obejrzeć podglądu zdjęć, więc klient uznał, że to ograniczenie wersji testowej i kupił pełną licencję.
Po uruchomieniu odzyskanych plików – pusto.
Zdjęcia się niby „odzyskały”, ale w rzeczywistości pliki były całkowicie wyzerowane.
TRIM — wróg omyłkowo skasowanych danych
To klasyczny efekt działania komendy TRIM, która jest aktywna w każdym nowoczesnym dysku SSD. Kiedy usuwasz plik, komenda TRIM informuje kontroler, że dane w tych blokach są nieużywane i można je skasować, wyczyścić czy nadpisać. W praktyce oznacza to, że pamięć flash zostaje logicznie wyczyszczona – i żaden zwykły program nie ma już czego „czytać”.
Do niedawna, od większości specjalistów odzyskiwania danych usłyszałbyś, że odzyskanie danych z dysku SSD po TRIM jest niemożliwe.
Każdy uczciwy fachowiec odpowiadał wprost: „TRIM wyczyścił dane. Nie da się tego odzyskać.”
W tamtym czasie, gdy ktoś zapytał o odzyskiwanie skasowanych zdjęć z SSD, można było z przymrużeniem oka powiedzieć:
„Potrzebny będzie wehikuł czasu.”
I to była prawda – nawet w laboratoriach dane po TRIM były uznawane za bezpowrotnie utracone.
Serwis Otako – podejście profesjonalne
Dzięki temu, że w moim laboratorium pracuję na sprzęcie PC-3000 Portable PRO firmy Acelab, mogłem sprawdzić sytuację dokładniej.
To narzędzie pozwala na pracę bezpośrednio z kontrolerem i pamięcią NAND, odczyt modułów serwisowych oraz tworzenie kopii „translatora”.
Dzięki temu mogłem uruchomić tryb fizycznego odczytu i przeanalizować przestrzeń, która nie jest już widoczna dla systemu, ale nadal istnieje w strukturze pamięci flash.
PC-3000 Portable – prawdziwy wehikuł czasu dla danych
Do niedawna od fachowców odzyskiwania danych można było usłyszeć, że po TRIM nie da się już nic zrobić.
Dzisiaj to się zmieniło – i to radykalnie.
Dzięki nowej funkcji Physical Reading Mode w PC-3000 SSD Utility można dosłownie cofnąć czas i zajrzeć do dawnych wersji danych, które istniały jeszcze przed działaniem TRIM. System pozwala na:
- dostęp do przestrzeni, która kiedykolwiek była zapisywana,
- tworzenie map wersji translacji danych,
- wybór tej wersji, z której można odzyskać najwięcej oryginalnych informacji.

Brzmi jak magia?
To po prostu czysta inżynieria danych – połączona z potężnym narzędziem, które potrafi odczytać zawartość pamięci NAND z pominięciem ograniczeń systemowych.
Dla mnie – i wielu specjalistów z tej branży – to prawdziwa rewolucja.
W praktyce oznacza to, że po raz pierwszy w historii istnieje realna szansa na skuteczne odzyskanie danych nawet po TRIM.

Proces odzysku – krok po kroku
Dane pacjenta:
Marka: Kingston
Model: NV2
Pojemność: 1TB
Interfejs: PCIe 3.0 NVMe M.2
Kontroler: PHISON PS5021-E21-48
Po uruchomieniu dysku w PC-3000 załadowałem specjalny loader i odczytałem moduły serwisowe.
Pierwsze wersje translacji były puste – dane nie istniały w aktualnych blokach pamięci.
Dopiero po przełączeniu na wcześniejszą wersję translatora w Data Extractorze zaczęły się pojawiać realne dane sprzed TRIM.


W końcowym etapie udało się odtworzyć praktycznie komplet zdjęć.
Sumarycznie:
- 4 100 pliki,
- 94,59 Gb danych,
- z czego tylko 1 z realnie uszkodzone.
Dla mojego klienta to nie były „pliki”.
To był materiał, który mógł zaważyć na jego reputacji i relacji z klientem – dane, które przez chwilę wydawały się stracone na zawsze.
Wnioski – nie czekaj, aż dane znikną naprawdę
Odzyskiwanie danych po TRIM wymaga ogromnej wiedzy, doświadczenia i specjalistycznego sprzętu.
Nie da się tego zrobić żadnym programem z internetu. Nawet najlepsze laboratorium nie pomoże, jeśli dane zostaną kompletnie nadpisane.
Dlatego warto pomyśleć o kopii zapasowej, zanim wydarzy się problem.
Zasada 3-2-1 to minimum: 3 kopie danych, 2 różne nośniki, 1 w innej lokalizacji (np. chmura, NAS lub drugi komputer)
To najprostsza metoda, by nigdy nie znaleźć się w sytuacji, w której ratunkiem będzie tylko „wehikuł czasu”.
Podsumowanie
Ten przypadek pokazuje, jak bardzo zmienia się świat odzyskiwania danych.
Jeszcze niedawno dane po TRIM były uznawane za nieodwracalnie utracone.
Dziś – dzięki technologii PC-3000 – możemy dosłownie cofać czas i przywracać to, co wydawało się zniknięte na zawsze.
Jeśli utraciłeś dane po formacie SSD, po TRIM lub po błędnym czyszczeniu dysku – nie instaluj nowych programów, nie zapisuj nic na nośniku i jak najszybciej skontaktuj się z nami.
W wielu przypadkach dane wciąż da się uratować.
Serwis Otako – profesjonalne odzyskiwanie danych w Łodzi
Tel. 533-534-538



